ISSUU? To taki YouTUBE dla PDF-ów
Czy bylibyście zainteresowani usługą pozwalającą na szybkie i łatwe publikowanie materiałów w Sieci w atrakcyjnej formie?
Jeśli jeszcze nie znacie ISSUU, warto nadrobić ten brak. Pokażę przykładowy dokument opublikowany w tym serwisie:
Magma 25
oraz wersja osadzona:
Tutaj natomiast jest oryginalny plik PDF - proszę porównać wrażenia:
magma25.pdf
Usługa jest darmowa i pozbawiona reklam, ale na razie niestety tylko w języku angielskim. Po rejestracji wystarczy kliknąć "UPLOAD FILE", wybrać plik, wypełnić kilka pól z opisem i gotowe. Nasz dokument zostanie przetworzony w wirtualny papier.
Dlaczego PDF?
W tytule wspomniałem że ISSUU to YouTUBE dla PDFów. Dlaczego właśnie ten format? Do pliku PDF można (stosunkowo) łatwo przetworzyć większość naszych publikacji.
Wiele programów pozwala na zapisywanie plików PDF. Świetnym przykładem jest OpenOffice - możemy w nim otworzyć nasze stare dokumenty Microsoft Office'a i przetworzyć je na PDFy.
Drugie, bardziej uniwersalne rozwiązanie to wirtualna drukarka zamiast papieru produkująca pliki PDF. Obecnie korzystam z narzędzia PDFCreator, ale jest też wiele innych. Po zainstalowaniu tego programu w systemie pojawia się drukarka nazwana "PDF Creator" - od teraz w dowolnym programie możemy wydrukować dokument właśnie na niej. W odpowiednim momencie do akcji wkroczy program i zapyta gdzie zapisać plik PDF.
Wniosek: wszystkie dokumenty i publikacje, utworzone w różnych programach i zapisane w różnych formatach możemy łatwo opublikować w Sieci jeśli najpier przetworzymy je do PDFów.
Zalety ISSUU
- Do przeglądania plików PDF musimy mieć zainstalowany program Adobe Reader. Chociaż format ten rozpowszechnił się mocno ostatnimi czasy, wciąż na wielu komputerach przeglądarki PDFów nie ma. Przeglądarka ISSUU natomiast korzysta z Adobe Flasha, na którego obecności możemy bardziej polegać.
- Ludzie nie otwierają PDFów - tak wyglądają statystyki. Dokładniej mówiąc mniej osób obejrzy treść, jeśli będzie ona zawarta w pliku PDF. Z rezerwą podchodzę do podobnych statystyk, ale intuicja podpowiada że jest to całkiem prawdopodobne.
Zamiast plików PDF (albo oprócz nich) warto więc publikować materiały w formie bardziej przystępnej dla wiecznie spieszących się internautów. - Ciekawy efekt. Wydaje mi się że w tym wypadku nieco efekciarstwa (jakim jest na przykład animowany efekt przewracania strony) będzie miało pozytywny efekt.
Wady ISSUU
- Brak wyszukiwania w obrębie jednego dokumentu - dziękuję za przypomnienie o tym w komentarzu. Istotny brak gdybyśmy chcieli na ISSUU zamieszczać długie publikacje z dużą ilością tekstu.
- Dostępność dla osób z utrudnieniami. Osoby niewidome nie mogą skorzystać z programów do czytania z ekranu, żeby usłyszeć naszą publikację.
- Sam serwis jest po angielsku, podejrzewam że autorzy nie będą za bardzo spieszyć się ze stworzeniem wersji polskojęzycznej. My (publikujący materiały) nie będziemy mieć z tym większego problemu. Gorzej że angielskie teksty i podpowiedzi będą widoczne tu i ówdzie w przeglądarce opublikowanych materiałów.
- Na potrzeby budowy nowego serwisu magazynu Magma zrobiłem kilka testów użteczności, to znaczy sadzałem zaproszonych osoby przed komputerem, podałem adres strony i proste zadania, jak "przeczytać na głos pierwszy akapit drugiej kolumny na ósmej stronie wydania dwudziestego". I podglądałem przez ramię jak użytkownicy, którzy pierwszy raz widzą przeglądarkę ISSUU radzą sobie z jej obsługą. Wszyscy dosyć szybko poradzili sobie z zadaniem, ale widać było, że przeglądarka ISSUU nie jest do końca intuicyjna.
- Reklam wprawdzie nie ma, ale przy naszych materiałach pojawiają się odnośniki, które próbują wciągnąć oglądających do przeglądania innych materiałów na ISSUU. Mam na myśli odnośniki w stylu "see also"
- U niektórych użytkowników przeglądarka ISSUU nie działa płynnie. Dotyczy to słabszych komputerów, mocno zaśmieconych systemach i być może takci hz kiepskimi sterownikami
Osobiście polecam udostępniać na swojej stronie do ściągnięcia także pliki PDF - w ten sposób zadowolimy większość odbiorców.


2Komentarzy:
Widzę, że wcale nie przeprowadziłeś testów użyteczności.
Weź długi (np 100 stronicowy dokument) i spróbuj:
1 Wyszukać w nim jakiegoś słowa albo frazy
2 Skopiować akapit zawierający to słowo do schowka
3 Odczytać jedną ze stron screenreaderem (lub przepuścić przez jakiś syntezator mowy)
W przypadku normalnych czytników jak xpdf albo kpdf (nie ważne czy osadzonych w przeglądarce internetowej czy uruchomionych osobno) to bardzo proste zadanie - tutaj jednak nie udało mi się wykonać żadnej z tych rzeczy.
Jeśli komuś się to udało to napisz proszę krok po krok w jaki sposób „odczytać na głos pierwszy akapit drugiej kolumny na ósmej stronie” ponieważ nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić, screenreader nie widzi tam żadnego tekstu (tylko obraz), nie wiem nawet jak przekopiować z tego czegoś tekst przez schowek do dowolnego syntezatora mowy.
Good point. Pod względem użyteczności lepiej używać zwykłej stacjonarnej przeglądarki PDF-ów. A jeszcze lepiej wymusić na twórcach treści żeby zamieszczali wszystko w HTML.
Ale rozwiązanie ma swój urok. Trochę jako bajer uzupełniający stronę. Przyznam się że w issuu poprzeglądałam, a w pdfach - nie (-: Może to tylko czar nowości, a może ukłon w kierunku natury człowieka.
Prześlij komentarz